Udostępnij
Tweetnij

Goclever Chronos Colour – test i recenzja polskiego smartwatcha

Goclever Chronos Colour to drugi zegarek inteligentny w ofercie polskiej firmy z Poznania. Po premierze pierwszego modelu, Chronos Eco okazało się, że użytkownicy chcieliby nieco więcej. Efektem tego jest właśnie rozbudowana wersja smartwatcha, będącego bohaterem niniejszego artykułu. Zapraszamy do lektury!

Goclever Chronos Colour to drugi zegarek inteligentny w ofercie polskiej firmy z Poznania. Po premierze pierwszego modelu, Chronos Eco okazało się, że użytkownicy chcieliby nieco więcej. Efektem tego jest właśnie rozbudowana wersja smartwatcha, będącego bohaterem niniejszego artykułu. Zapraszamy do lektury!

Przeczytaj koniecznie >> Goclever Chronos Eco – test i recenzja polskiego smartwatcha

W stosunku do pierwowzoru zmieniło się sporo. Pomijając już wygląd, do modelu Colour trafił przede wszystkim kolorowy i dotykowy wyświetlacz. Między innymi dzięki wprowadzeniu interfejsu dotykowego, zegarem Goclever zyskał możliwość interakcji z smartfonem. Teraz możliwe jest nie tylko odbieranie powiadomień. W kwestii specyfikacji najistotniejsze zmiany objęły ekran. Poza dodaniem kolorów i dotyku, zwiększeniu uległ sam rozmiar i rozdzielczość ekranu. Z dotychczasowych 1,26 cala i 144 x 168 pikseli teraz mamy do wykorzystania 1,6 cala o rozdzielczości 240 x 240 pikseli. Zwiększyła się też waga zegarka (39 gramów vs. 60 gramów), a co najistotniejsze, a zawiązane z zastosowaniem ekranu mającego większe zapotrzebowanie na energię, potrojono pojemność baterii zasilającej urządzenie – z 110 do 350 mAh.

Zegarek

Goclever Chronos Colour zapakowano w pudełko wykonane z przezroczystego tworzywa.

Goclever_Chronos_Colour_01Goclever_Chronos_Colour_02Goclever_Chronos_Colour_03

W zestawie, poza samym urządzeniem, odnajdziemy instrukcję obsługi „Szybki start”, wtyczka microUSB z portem microUSB dla złącz o krótszym grocie, przejściówkę microUSB do jack stereo 3,5mm oraz przewód microUSB. Warto zwrócić uwagę na to, co jest widoczne na powyższym zdjęciu. Gniazdo microUSB w zegarku osadzono stosunkowo głęboko w korpusie dlatego też grot w przewodzie musi być dłuższy od standardowego. Jeśli będziecie chcieli użyć „zwykłego” przewodu, nie podłączycie urządzenia prawidłowo.

Goclever Chronos Colour 04

Różnice w stosunku do modelu Eco są widoczne gołym okiem. Poza lepiej zorganizowanym panelem głównym urządzenia, pojawiły się tu charakterystyczne dla smartfonów i tabletów z Androidem przyciski fizyczne – „Powrót”, „Ekran domowy” i „Menu podręczne”. Zdecydowanej poprawie natomiast uległa jakość tworzyw wykorzystanych do budowy zegarka. Choć osobiście jestem przeciwnikiem powierzchni typu „piano black”, będącej zwykle zmorą dla osób nie będących zwolennikami odcisków palców, to poprawę jakości plastików widać gołym okiem. Co bardzo istotne, a co ważne zauważalne, zmieniono rodzaj gumy, z której wyprodukowano pasek. Teraz jest ona bardziej elastyczna i zdecydowanie przyjemniejsza w dotyku, charakteryzując się powłoką typu „soft touch”. Co istotne z punktu widzenia estetycznego, pasek został teraz wkomponowany w korpus zegarka i nie wygląda już jakby trafił tu przez przypadek.

Goclever Chronos Colour 05

Niestety producent nie ustrzegł się niedociągnięć. Tak jak w pierwszym modelu nie można było ich znaleźć, tak tutaj w oczy rzucają się niedokładności w spasowaniu paska z korpusem.

Goclever Chronos Colour 06

Poza wyświetlaczem, którego omówię za chwilkę, powyżej odnajdziemy perforację skrywającą głośnik. Przetwornik zastosowany na pewno nie jest takim, który może posłużyć nam do odsłuchu muzyki. I też nie temu ma służyć. Ma on za zadanie głosowo informować o połączeniach, wiadomościach i w tej roli sprawdza się generalnie bez zarzutu. Generalnie, ponieważ jego głośność, choć jest wystarczająca nawet na gwarne pomieszczenia, to powoduje, że przy maksymalnych jej wartościach przetwornik ma tendencje do charczenia.

Goclever Chronos Colour 07

Skoro jesteśmy przy omawianiu budowy, warto zajrzeć na prawy bok Chronosa Colour, gdzie producent umiejscowił fizyczny przycisk sterujący zasilaniem i usypianiem zegarka, a także nieco poniżej port microUSB. Zaślepiono go gumową zatyczką, a posłuży on nam do naładowania baterii urządzenia, podłączenia słuchawek czy połączenia z komputerem PC.

Goclever Chronos Colour 08

Pod ekranem, bliżej lewej krawędzi zlokalizowano mikrofon urządzenia.

Goclever Chronos Colour 09

Poniżej przykręcanej koperty natomiast odnajdziemy zagłębienie, w którym ukryto przycisk resetujący urządzenie do wartości fabrycznych. Warto to wspomnieć, że zegarek spełnia normę IP20 czyli jest odporny na deszcz i przypadkowe zachlapania. Kąpieli i pływania z Chronosem Colour na ręku nie polecam, bo może tego nie przetrwać.

Goclever Chronos Colour 10

Co mianowicie można z całą stanowczością podkreślić, Goclever Chronos Colour jest zegarkiem, którego nie będziecie się wstydzić. Założony na rękę może nie będzie robił wrażenia takiego jak Breitling czy Patek, jednak przyznam,  że może się podobać. Jest lekki i wygodny w użytkowaniu. Bezsprzecznie.

Jak to działa

Chronos Colour to olbrzymi skok pod względem funkcjonalności. Pomijam już sam fakt wzbogacenia zegarka o funkcje dotykowe. Liczba funkcji jakie zostały wbudowane w sam zegarek jest bardzo duża.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jeśli nie liczyć opcji dostosowywania wyglądu – tarcz zegarka, do wyboru mamy dialer, panel wiadomości, kalendarz, spis telefonów (zegarek korzysta ze spisu telefonów sparowanego telefonu), a nawet funkcje multimedialne: odtwarzacz muzyki, sterowanie aparatem fotograficznym telefonu, niezależne – alarm, kalkulator i tuner radiowy FM, aż w końcu sekcja ustawień zegarka oraz tego co pomiędzy nim a telefonem się dzieje. Ciekawą funkcją, która działa dzięki zastosowaniu trójosiowego akcelerometru jest aplikacja fitness – Pedometr, która po wprowadzeniu danych osoby noszącej zegarek – waga, wzrost, etc., mierzy przebyty dystans, liczbę kroków spalonych kalorii.

Czy i jak to działa, sprawdziłem w rzeczywistym użytkowaniu. Należy pamiętać, że aby zegarek współpracował z naszym smartfonem, ten musi być wyposażony w Bluetooth w wersji co najmniej 4.0 i musi pracować pod kontrolą Androida w wersji co najmniej 4.4. Lista urządzeń kompatybilnych z Chronosem Colour dostępna jest  >> TUTAJ <<. W trakcie testów zegarek współpracował z telefonem LG L65 (D 280).

Powiadomienia: W zasadzie można tę część określić jednym słowem – działają. Bo i cóż więcej można napisać? Zegarek informuje nas o połączeniach, wiadomościach bez względu na to czy telefon ma uaktywniony profil normalny, wibrację czy jest wyciszony. Podgląd wiadomości czy numeru osoby telefonującej do nas mamy na ekranie zegarka. Dzięki interfejsowi dotykowemu możemy odczytać wiadomość, a nawet na nią odpowiedzieć. W przypadku połączeń możemy je odebrać lub odrzucić, a także w przypadku nieodebranych – oddzwonić. W związku z wykorzystaniem telefonu LG doświadczyłem jednak czegoś, co nie powinno mieć miejsca. Uaktywniona w telefonie funkcja oszczędzania energii, która powoduje obniżenie zużycia prądu (wyłączenie sieci bezprzewodowych, obniżenie jasności ekranu, etc.), gdy poziom naładowania spadnie poniżej 30%, informuje nas w chwili włączenia telefonu o tym, że jest. W chwili sparowania z zegarkiem, ten informuje nas o aktywności tej funkcji w telefonie… co kilka minut. Jest to tak uciążliwe, że po kilku, kilkunastu minutach skłania do zdjęcia zegarka lub wyłączenia tej funkcji w telefonie. Minus.

Sterowanie mediami i funkcjami: Co do tej sekcji nie mam wielu zarzutów. Bezproblemowo, o ile oczywiście ktoś nie ma dużych dłoni i będzie w stanie operować niewielkimi przyciskami dotykowymi na wyświetlaczu, wybierzemy numer telefonu, napiszemy wiadomość SMS, przejrzymy listę połączeń czy książkę telefoniczną, posłuchamy muzyki przy pomocy odtwarzacza wbudowanego w telefonie czy wykonamy zdjęcie aparatem wbudowanym w telefon.

Aplikacje wbudowane: Kalendarz, kalkulator czy nawet tuner FM działają bezproblemowo. Oczywiście wciąż, choć tego oczywiście nie możemy rozpatrywać w kategoriach wady, osoby z dużymi dłońmi mogą mieć problem z trafieniem w odpowiedni przycisk na ekranie. Na uwagę zasługuje wbudowany krokomierz. Umożliwia ustawienie wagi, wzrostu osoby noszącej zegarek tak, aby dostosować ustawienia akceleratora. Niestety jego dokładność pozostawia sporo do życzenia. W trakcie kilku prób przejścia 50 kroków, zegarek pokazywał przebycie 45 – 46 kroków. Daje to 10-procentowy błąd, a to sporo.

Łączność: Chronos Colour łączy się z telefonem w ciągu kilku, kilkunastu sekund. Oprócz tego wystarczy zainstalować dedykowaną aplikację >> BT Chronos Colour Notifier << aby zyskać pełnię opcji. Dodam, że aplikacji nie odnajdziecie w sklepie Play, należy ją podać z przytoczonego powyżej linku.

Interfejs: Co do interfejsu można odnieść się jedynie do działania funkcji dotykowych zegarka. W przeciwieństwie do Chronosa Eco, w przypadku Chronosa Colour nie ma dodatkowej aplikacji. Z jednej strony jest to zrozumiałe, skoro dotyk i kolorowy wyświetlacz jest na tyle rozbudowany, że umożliwia bezpośrednią komunikację z zegarkiem. Niestety z działaniem interfejsu Chronosa Colour bywa różnie. O ile generalnie działa on bez zakłóceń, to jednak zdarzają się sytuacje, że np. wywołanie klawiatury na ekranie jest loteryjne. Podobnie z wyborem np. okien daty w ustawieniach krokomierza, czy nawet z wyborem panelu wiadomości na ekranie głównym.

Bateria: Producent zapewnia, że bateria wytrzymuje do tygodnia używania lub do dwóch tygodni czuwania urządzenia. W praktyce zegarek w trybie mieszanym, czyli podczas normalnego użytkowania wytrzymywał około 6 dni bez ładowania.

Podsumowanie

Goclever Chronos Colour to niewątpliwy postęp w stosunku do modelu Eco. Kolorowy i dotykowy wyświetlacz, możliwość nie tylko podglądu powiadomień, ale i interakcji z sparowanym smartfonem, znacznie lepsza jakość materiałów porównywalna jakość wykonania (choć z drobnymi niuansami) aż w końcu wygląd sprawiający, że zegarek może się podobać. Z drugiej strony jednak, nie do końca dopracowane oprogramowanie, które powoduje, że obraz Chronosa Colour nie jest tak krystaliczny jak mogłoby się to wydawać.

Goclever Chronos Colour to wciąż jednak urządzenie, które może stanowić znakomitą alternatywę dla często kilkukrotnie droższych produktów konkurencji. Co warte zauważenia, na dzień 5 maja br., Chronosa Colour można było kupić już za 229 złotych.  To bardzo niewiele. Zważywszy na materiały, jakość, a przede wszystkim – pomimo pewnych niedopracowań – olbrzymich możliwości zegarka. Szkoda tylko, że Colour współpracuje tylko z platformą Android. Użytkownicy iUrządzeń (przynajmniej na teraz) muszą obejść się smakiem.

Goclever Chronos Eco

Nasza ocena 5/6

+ ogólnie dobra jakość wykonania;
+ wysoka jakość materiałów;
+ mogący się podobać wygląd;
+ stojąca na dobrym poziomie ergonomia;

+ duże możliwości – zarówno wbudowane, jak i te, wynikające z współpracy z smartfonem;
+ cena;

– zdarzające się bugi interfejsu;
– nieprawidłowo działający krokomierz;
– brak wsparcia dla innych niż Android platform.

 Tablety_Dobra_Cena

Sprzęt do testów dostarczył:

GoClever_logo

Jaki masz ekran w tablecie?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Maciej Rosiński

Jestem miłośnikiem gadżetów i nowoczesnych technologii, fanem Xiaomi i MIUI. Lubię język polski i choć nie jestem absolwentem dziennikarstwa, staram się poprawnie wysławiać i pisać po polsku, a piętnować wszelkie przejawy niepoprawności językowej. Od kilkunastu lat udzielam się w dziennikarstwie, od kilku, jako "naczelny recenzent" ;) portalu Tablety.pl.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij