10 najlepszych aplikacji i gier miesiąca na Androida [sierpień 2015]

Jak już zapewne czytaliście, kilka dni temu przygotowaliśmy dla Was listę najlepszych aplikacji na iOS, które trafiły do App Store w sierpniu. Dzisiaj mamy bardzo podobną listę, tylko że przygotowaną nie przez iUsera dla iUserów, lecz przez użytkownika Androida dla innych Androidowców. Tak jak w przypadku tamtego tekstu, serdecznie zachęcamy do pobrania wymienionych tutaj aplikacji, a jeśli macie jakieś własne sugestie, to śmiało piszcie w komentarzach.

1. Stagefright Detector

Na pierwszym ogień idzie aplikacja chyba najpoważniejsza, ale i zarazem najmniejsza w tym zestawieniu. Jak zapewne mogliście słyszeć, niedawno została odkryta pewna luka w zabezpieczeniach Androida, która to pozwalała zainfekować nasz telefon, czy tablet, niepożądanym oprogramowaniem. Wielu producentów wypuściło już aktualizacje łatające ten błąd, lecz nadal kilku z nich jeszcze tego nie dokonała. W takiej sytuacji przynajmniej warto byłoby wiedzieć, czy nasze urządzenie z zielonym robocikiem na pokładzie jest odporne na działanie hakerów, prawda? Z pomocą przychodzi nam tutaj właśnie ten program. Jest on ekstremalnie prosty w obsłudze – wystarczy go uruchomić, a odpowiednie testy wykonane zostaną już bez naszej ingerencji.

2. Dreamify

Słyszeliście o sieci neuronowej Google? Jest to zaawansowana sztuczna inteligencja, która za zadanie ma przeglądać wszystkie nasze fotografie (między innymi te wrzucone do aplikacji Zdjęcia) oraz tagować je, aby ułatwić ich późniejsze wyszukiwanie. Dlaczego wspominam o tym teraz? Ponieważ sieć nieuronowa ma wyobraźnię. Może się to wydawać jak wyrwane prosto z filmy sci-fi, ale jeśli przepuścimy przez nią jakiekolwiek zdjęcie, chmura Google przerobi je w bardzo losowy (i trochę niepokojący) sposób. Aplikacja Dreamify pozwala na dokonanie tego wprost z naszego telefonu (czy tabletu), co znacząco ułatwia cały proces.

3. Microsoft Translator

Microsoft próbuje swoich sił na rynku aplikacji mobilnych od stosunkowo niedawna. Wydawać by się mogło, że rynek tłumaczy ten jest zmonopolizowany przez Tłumacza Google, który to jest najłatwiejszy w obsłudze, darmowy oraz po prostu najlepszy. Microsoftowi nie przeszkodziło to jednak w podjęciu próby przejęcia kilku(nastu) użytkowników. Microsoft Translator może nie tłumaczy wyjątkowo skomplikowanych zwrotów tak dobrze jak produkt konkurencji, ale to wszystko jest jeszcze do poprawy. Na pochwały zasługuje za to aplikacja, która nie dość, że jest piękna, to jeszcze działa w całkiem przyzwoity sposób. Bardzo cieszy również oddzielna wersja na Androida Wear.

4. Bits Watch Face

Skoro jesteśmy przy Androidzie Wear – całkiem niedawno system ten dostał małą aktualizację, dodającą między innymi jedną, bardzo ciekawą, funkcję. Mowa tu o interaktywnych tarczach zegarka, które to od teraz nie są jednym obrazkiem z ruchomymi wskazówkami, czy wyświetlaczami. Najlepszym przykładem wykorzystania nowości od Google jest tarcza o nazwie Bits. Na pierwszy rzut oka składa się ona z kilku mniejszych okręgów z godziną, baterią, pogodą, czy licznikiem wydarzeń z kalendarza. Wystarczy jednak tylko kliknąć w wybrany przez nas okrąg, aby ten wskoczył na środek ekranu, przy okazji powiększając się i wypychając z niego resztę kółek. Wygląda to bardzo ładnie i w świetny sposób wykorzystuje nowe możliwości systemu Google.

5. X-CPU Widgets

Skoro okręgi mamy już na tarczy zegarka, to może czas na kółka na pulpicie naszej Androidowej maszyny? X-CPU Widgets to zbiór kilku bardzo ładnych widżetów informujących nas między innymi o obciążeniu procesora, naładowaniu baterii, zajętości pamięci RAM, czy o (modnej ostatnio) temperaturze urządzenia, na którym odpalona jest aplikacja. Statystyki te interesowały może bardziej dwa, trzy lata temu niż teraz, ale dzięki bardzo ładnemu wykonaniu (i możliwości zmiany rozmiaru każdego wskaźnika) wróciły one na pulpit mojego Nexusa.

6. Snowball – Smart Notifcations

Cierpisz na nadmiar powiadomień? Nie wiesz które z nich są ważne, a które tylko zaśmiecają ekran? Aplikacja Snowball nie dość, że zastąpi fabryczną listę powiadomień, to jeszcze sama posegreguje notyfikacje na te zasługujące na uwagę, oraz te mniej ważne. W praktyce działa to bardzo sprawnie – pasek zawsze otwiera się bez problemów, a segregacja przebiega sprawnie i z sensem – na górę trafia np. Facebook Messenger, czy GMail, a na dół Google Now ze swoją prognozą pogody. Wraz ze zmianą listy powiadomień nie tracimy także szybkich ustawień, które często umieszczają w okolicy producenci – te znajdują się na lewej zakładce.

7. Boxer Calendar

Aplikacji kalendarza jest mnóstwo. Od Kalendarza Google, po różne dziwne aplikacje, którym często nie warto ufać. Oprócz tego jest jeszcze Boxer Calendar, który zdecydowanie wart jest uwagi. Dlaczego? Chociażby przez wygląd. Aplikacja zaprojektowana jest w stylu Material Design, co widać na każdym kroku. Oprócz tego należałoby również wspomnieć o wsparciu dla synchronizacji z Kalendarzem Google oraz Exchange (z serwerem w wersji 2003, 2007, 2010 czy 2013).

8. Swarm

Jak zapewne wiecie, już jakiś czas temu Foursquare postanowił rozdzielić się na dwie części. Wskutek tej decyzji powstała aplikacja Swarm. Na początku jej życia była ona niestety trochę uboga w funkcje, które “appka-matka” posiadała już od dawna. Jedną z tych nieobecnych opcji były rankingi, które teraz powracają w glorii i chwale wraz z najnowszą aktualizacją. Oprócz leaderboardów, czy zakładki znajomych, nowa wersja aplikacji zawiera również sekcję “Here now”, dzięki której sprawdzić możemy kto jeszcze przebywa w tym samym miejscu, co my.

 

9. Flynx

Siła Androida leży głównie w jego możliwościach modyfikacji. Dotychczas jednym z najlepszych przykładów potwierdzających tą regułę był Facebook wraz ze swoimi Chat Headami z Messengera. Latające główki znajomych będące zminimalizowanym oknem czatu są wygodne, szybkie i ogólnie świetne. Pomysł ten podchwycili różni deweloperzy, niestety czasami z marnym skutkiem. Inaczej jest jednak w przypadku aplikacji Flynx. Dzięki niej w kółeczkach podobnych do tych z Messengera zamknąć możemy karty przeglądarki wraz z całymi (załadowanymi w tle) stronami WWW. Rozwiązanie wygodne, a co najważniejsze – również i sprawnie działające.

10. Motorsport Manager

Teraz czas na aplikację wyjątkową w tym zestawieniu. Nie jest ona ani nowa, ani darmowa, a na dodatek jest grą. Dlaczego więc znalazła się na tej liście? Ponieważ jest to zdecydowanie najlepsza gra mobilna, w jaką kiedykolwiek grałem. Bardzo przyjemna formuła (krótkie wyścigi są idealne do autobusu, czy na przerwę w szkole), zaawansowana rozgrywka (nie jest łatwo, to na pewno), zapis stanu rozgrywki w chmurze Google oraz dość długi tryb kariery sprawiają, że sam przegrałem w tej produkcji długie godziny. Na czym ta gra w ogóle polega? Naszym zadaniem jako właściciela, jest doprowadzenie naszego zespołu na sam szczyt sportów motorowych. Poprzez odpowiednie strategie na wyścigi, czy rozsądne wydawanie pieniędzy możemy dokonać tego szybko przedzierając się przez stawkę jak Mercedes robi to w tym roku w Formule 1, lub zostać drugim McLarenem, któremu ryzykowne decyzje pozwoliły jedynie spaść na samo dno.

Maciej Leszczuk: Uczeń technikum informatycznego, mieszkaniec Wrocławia, wierny widz Formuły 1, ale przede wszystkim miłośnik Androida.
Powiązane wpisy
Disqus Comments Loading...

W serwisie wykorzystywane są pliki cookies. Stosujemy je w celach zapewnienia maksymalnej wygody użytkownika oraz do zbierania informacji statystycznych. Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.