Ferguson FBOX 4X – dobre, lepsze, …

Maciej Rosiński, 2017-02-18 08:06
8

Ferguson FBOX 4X to kolejna odsłona przystawki do telewizorów. Czwarta już odsłona, tak przynajmniej się wydaje, stara się nadążać za trendami rynku. Czy tak jest w rzeczywistości? Sprawdźcie to, zaglądając do niniejszego artykułu, gdzie przyglądamy się z bliska możliwościom i funkcjom Ferguson FBOX 4X.

Przeczytaj koniecznie >> Recenzja przystawki TV Ferguson FBOX2

Ferguson FBOX 4X – specyfikacja, zestaw, urządzenie

Półtora roku temu mieliśmy okazję aby przedstawić Wam, Drodzy Czytelnicy, recenzję drugiej generacji androidowej przystawki telewizyjnej firmy Ferguson, modelu FBOX 2. Od tego czasu rynek urządzeń z Androidem poszedł do przodu. Również tych, których nie zaliczamy do grona smartfonów czy tabletów. Czy rzeczywiście, i jak bardzo? Przyjrzyjmy się na początku specyfikacji przystawki, oczywiście w zestawieniu z poprzednio testowanym FBoksem.

W porównaniu do drugiej generacji, zmiany dotknęły przede wszystkim układu SoC znajdującego się na pokładzie urządzenia Tym razem do czynienia mamy z czterordzeniową, 64-bitową jednostką opartą na rdzeniach Cortex-A53, pracujących z prędkością 2,0 GHz. Współpracuje ona z układem graficznym Mali-450, z rdzeniami o zegarze 750 MHz. Na dane użytkownika/system przewidziano 8 GB przestrzeni dyskowej. Niestety, w FBOX wciąż nie zwiększono ilości pamięci operacyjnej. W kwestii modułów łączności bezprzewodowej, poza wprowadzeniem Wi-Fi dwuzakresowego, nie pojawił się modem z obsługą najnowszego standardu – ac. W kwestii interfejsów fizycznych, miast wersji 1.4, do dyspozycji mamy HDMI 2.0, umożliwiające przesył dźwięku, obrazu oraz danych.

Wyraźnemu zmniejszeniu uległa obudowa urządzenia. Tym razem w kostce o wymiarach 8,5 na 8,5 cm i grubości zaledwie 1,5 cm, zmieszczono również 2 pełnowymiarowe złącza USB (niestety zgodne ze standardem 2.0), slot kart microSD, port Ethernet, wspomniane HDMI, a także gniazda zasilania i AV OUT.

W niewielkim, choć nieproporcjonalnie większym od samego urządzenia pudełku znalazły się wielojęzyczne instrukcje obsługi (każdy język w oddzielnej broszurce), zasilacz sieciowy oraz pilot zdalnego sterowania.

Ferguson FBOX 4X

Ferguson FBOX 4X to niewielkie pudełeczko, wykonano z matowego plastiku dobrej jakości Jego czerń jest rozproszona jedynie przez logotyp urządzenia na boku oraz aluminiową wstawkę z logo producenta.

Ferguson FBOX 4X

Na spodzie, poza tabliczką znamionową i naklejką z numerem seryjnym, umiejscowiono cztery stopki zaopatrzone w gumowe nakładki. Dzięki temu FBOX nie przesuwa się po powierzchniach. To o tyle istotne, że w momencie podłączania urządzenia do odbiornika TV za pomocą kabla HDMI, jeśli użyjemy grubszego i cięższego kabla, to przy swojej niewielkiej wadze, FBOX będzie  jeździł po blacie. Na spodzie nie zabrakło również otworu skrywającego przycisk resetu. Przez cały okres testów nie musiałem go używać.

Ferguson FBOX 4X

W dość przemyślany sposób rozlokowano porty w FBOX 4X. Na tylnej ściance odnajdziemy zatem złącza HDMI i Ethernet, a także gniazdo zasilania, zaś po jego przeciwległej stronie, port AV (4-polowy jack 3,5 mm). Tu małe spostrzeżenie: w FBOX2 producent dołączał do zestawu przewód jack 3,5 mm do 3 x RCA. Tu niestety zabrakło tego akcesorium. Niby to tylko kabelek, jednak posiadając wzmacniacz stereo natknąłem się na problem nie do przejścia, Większość tego typu przewodów, dostępnych na rynku, posiada wtyk jack z polami podłączonymi w inny sposób, niż ma to miejsce w gnieździe urządzenia. O ile zamiana kanałów nie miałaby większego znaczenia, bo można pozamieniać wtyki RCA, to zmiana położenia masy generuje zakłócenia dźwięku, jeśli podłączyć FBOX 4X do wspomnianego wzmacniacza i odtwarzać przezeń dźwięk. Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest… zakupienie przewodu 3 x RCA do 3 x RCA, wtyku jack 3,5 4p i przy odrobinie zdolności manualnych, stworzenie przewodu AV podłączonego w odpowiedniej konfiguracji.

Ferguson FBOX 4X

Na lewej ściance, czyli zupełnie „pod ręką”, umieszczono dwa porty USB i slot kart microSD.

Ferguson FBOX 4X – system, oprogramowanie, działanie

FBOX 4X to przystawka telewizyjna, która chyba coraz chętniej funkcjonuje jako odtwarzacz multimedialny. Te, zwykle są urządzeniami pracującymi pod kontrolą Androida. Nie inaczej jest i w tym przypadku. 4X otrzymujemy z zainstalowanym systemem Google w wersji 6.0.1. Interfejs został jednak w dużej mierze przebudowany przez producenta.

This slideshow requires JavaScript.

Tradycyjny, androidowy ekran domowy, a ściślej rzecz ujmując kilka pulpitów, posiada pasek dolnych ikon, które niestety nie są edytowalne. Miast tego, skróty do naszych aplikacji zostają dodane na samym pulpicie. Warto tu zauważyć, że nie odnajdziemy tu typowego paska powiadomień, ani szuflady z przełącznikami. Tak naprawdę nie jest to w przypadku odtwarzacza potrzebne, więc ich brak można potraktować jako kwestię informacyjną.

Jak na androidowe urządzenie przystało, nie mogło zabraknąć podstawowych usług Google. Wśród predefiniowanych ikon, znalazły się zatem te, które prowadzą nas do Sklepu Play oraz aplikacji  YouTube, Menadżer Plików i TVN Player. Na pierwszym miejscu znajdziemy aplikacje Videostar i TuneIn Radio. Serwis wideo i radiowy (odpowiednio), dostępne są w systemie rejestracji użytkownika i subskrypcji.

Modyfikacja objęła również panel ustawień. Ten, dostępny spod ikonki na pulpicie, został zmieniony przez Fergusona, jednak można znaleźć tam odnośnik do tradycyjnych ustawień systemu Android oraz do menu aplikacji zgromadzonych w urządzeniu.

Programowym centrum urządzenia jest aplikacja Kodi.  Czym jest Kodi? To nic innego, jak dotychczas, doskonale znana platforma XMBC. Bliżej? Oczywiście. Nie zagłębiając się w szczegóły powodów zmiany nazwy, przyjrzymy się jej nowej odsłonie.

This slideshow requires JavaScript.

Uruchomienie aplikacji Kodi przenosi nas do innego wymiaru. To program, stanowiący tak naprawdę oddzielny podsystem zarządzania mediami. Panel startowy stanowi graficzne menu kierujące do poszczególnych funkcjonalności oferowanych przez Kodi. Zakładki odpowiadają za: koncerty, Muzykę, Filmy, Obrazy, Aplikacje, Wyszukiwania i System. Każdy z elementów odpowiadających za poszczególne media posiada podmenu plików, z opcją przeglądania ich za pomocą wbudowanego eksploratora plików, a także (w przypadku Koncertów, Muzyki i Filmów) zarządzanie listami odtwarzania. W każdej z nich, po uruchomieniu konkretnego pliku, podczas odtwarzania wyświetlane są informacje o pliku: formacie, częstotliwości próbkowania, tytule, okładce, etc. Wadą dla jednych, zaletą dla innych będzie to, że po uruchomieniu poszczególnych zbiorów mediów następuje automatyczna aktualizacja bibliotek – przeszukiwanie wszystkich dostępnych zasobów dyskowych w poszukiwaniu mediów. Powoduje to wstrzymanie pracy na kilkanaście, kilkadziesiąt sekund. Niestety opcji tej nie można dezaktywować.

Jeśli spytacie o odtwarzanie mediów, to bez potrzeby korzystania z zewnętrznych aplikacji/kodeków, Ferguson FBOX 4X „łykał” dosłownie każdy format pliku audio czy wideo. W dodatku, w przypadku filmów, bez zadyszki radził sobie nawet z wyższymi rozdzielczościami. Jedynym błędem na jaki natknąłem się, to brak nazw niektórych plików muzycznych. Być może nie posiadały one odpowiednich opisów we właściwościach. W każdym razie były one odtwarzane i widoczne na liście jako pozycje bez nazwy, a jedynie z określonym czasem trwania utworu.

Na potwierdzenie dość wysokiej wydajności sprzętowej części, można przytoczyć wynik testu w 3DMark Extreme:

Dla porównania, przytoczony dla porównania FBOX2, w identycznym teście osiągnął rezultat 2502 punkty, czyli o połowę niższy. Ciekawostką natomiast jest to, że to jedyny test, jaki udało mi się przeprowadzić na Ferguson FBOX 4X.

Podobnie rzecz ma się z odtwarzaniem napisów. Zewnętrzne pliki, bez względu na ich format – .srt, .txt, .sub, etc, były prezentowane bez zastrzeżeń, a co najważniejsze, prawidłowo wskazywały polskie znaki diakrytyczne.

Kodi to także olbrzymie możliwości konfiguracyjne, między innymi związane z zarządzaniem sieciowymi zasobami danych (dyskami, serwerami danych, etc.). Dodatki, typu szczegółowa, kilkudniowa prognoza pogody, to wisienki na torcie. Aplikacja pozwala również na zmianę wyglądu – z pomocą kompozycji tematycznych. Warto przy tej okazji zauważyć, że trzeba przetestować większość z nich, aby dobrać wygląd do swoich preferencji, a co najważniejsze, wybrać najlżejszą z nich. I tu dochodzimy do sedna. O ile bowiem sam system i aplikacje w nim uruchamiane nie dają zbyt wielu powodów do niezadowolenia, to Kodi potrafi rozeźlić. Właściwie źle to ująłem. Kodi samej w sobie nie można wiele zarzucić. Problem tkwi w sferze sprzętowej. 1 GB pamięci operacyjnej zainstalowanej w urządzeniu, to o wiele za mało. Dla Androida jako takiego może i wystarczy. Dla tak rozbudowanej aplikacji – zdecydowanie nie. Pół biedy, jeśli korzystacie z samego Kodi. Działą ona wówczas w miarę płynnie, nie „zaszczycając” nas zbyt wieloma przycięciami czy spowolnieniami. Wystarczy jednak uruchomić dodatkowe programy – choćby przeglądarkę internetową – aby stać się świadkiem nie tylko potężnych freezów, ale i wręcz samoczynnych zamknięć Kodi.

Ferguson FBOX 4X – podsumowanie

Przystawce, programowo nie można nic zarzucić: Android w stosunkowo świeżej wersji, ingerencja producenta w oprogramowanie w stopniu niezakłócającym jego pracy, a przede wszystkim Kodi, będący jedynym chyba w swoim rodzaju kombajnem multimedialnym, i który należy rozpatrywać jako najlepszy, nie tylko programowo, element całości testowanego sprzętu.

Niestety, skoro mówimy o aspekcie sprzętowym, to trzeba wyraźnie zaznaczyć, że układ SoC znajdujący się w Ferguson FBOX 4X, jest przygotowany na wiele. Cóż z tego, skoro ilość pamięci operacyjnej jest kompletnie niewystarczająca do obsługi tak rozbudowanej aplikacji, jaką jest Kodi. Czy nie można by – to pytanie do inżynierów Fergusona – dorzucić choćby z 1 GB RAM? Przecież nie zwiększy to w istotny sposób kosztów urządzenia…

Pozostaje kwestia najważniejsza – koszty. Fergusona FBOX 4X można kupić za kwotę 279 złotych. To teoretycznie niewiele, jeśli poszukujecie dobrego odtwarzacza multimediów. W cenie oscylującej w granicach 160 złotych można bowiem kupić urządzenia identyczne lub podobne pod względem sprzętowym. To jednak urządzenia wprost z Chin, nad którymi Ferguson ma niebagatelną przewagę – wsparcie producenta i w pełni zoptymalizowaną pod to, konkretne urządzenie, aplikację Kodi. To atut, do którego – moim skromnym zdaniem – warto dorzucić kilkadziesiąt złotych. Oczywiście pod warunkiem, że urządzenie ma być traktowane stricte jako odtwarzacz multimediów.

Ferguson FBOX 4X

Nasza ocena: 5/6

+ wysoka jakość materiałów i wykonania urządzenia,
+ w zasadzie pełen asortyment interfejsów fizycznych,
+ pełen zestaw modułów łączności bezprzewodowej,
+ wydajność wystarczająca do komfortowego użytkowania urządzenia,
+ obsługa (chyba) wszystkich formatów plików audio i wideo.

– brak przewodu AV w zestawie,
– skoro jest obsługa 4K, przydałyby się porty USB 3.0,
– niewielka ilość pamięci operacyjnej – momentami mozolna praca systemu, a przede wszystkim Kodi.

Sprzęt do testów dostarczył:

The following two tabs change content below.

Maciej Rosiński

Redaktor/Recenzent
Jestem miłośnikiem gadżetów i nowoczesnych technologii, fanem Xiaomi i MIUI. Lubię język polski i choć nie jestem absolwentem dziennikarstwa, staram się poprawnie wysławiać i pisać po polsku, a piętnować wszelkie przejawy niepoprawności językowej. Od kilkunastu lat udzielam się w dziennikarstwie, od kilku, jako "naczelny recenzent" ;) portalu Tablety.pl.
  • Kolejarz

    Tak, wszystko pięknie, ale Kodi 17 to porażka – słabo odtwarza filmy (brak płynności – nie na wszystkich ale na tych z lepszymi parametrami kodowania), a DTS to już dla niego wielka niewiadoma – ogłupiał amplituner i oczywiście nic nie było słychać. Zainstalowałem VLC i ten ze wszytkim sobie radzi znakomicie, prostszy interfejs i poza tym wszystko działa. Niestety narzekają na forach na Kodiego v17, że to jest po prostu kicha.
    Poza tym brak pamięci robi rzeczywiście swoje – zainstalowałem PlutoTV i apka ledwo zipie, nie da się normalnie korzystać – musiałem odinstalować. Firefox też muli. A przecież kości pamieci są tanie – już 2 GB RAM byłoby super – aż tak musiał producent zaoszczędzić? Dałbym spokojnie kilkadziesiąt zł wiecej za 2 GB.

    • Maciej Rosiński

      Urządzenie pracowało na Kodi w wersji 16.0. Być może dlatego działało całkiem przyjemnie. Producent nakazał czekać na przystosowanie Kodi w wersji 17. do FBOX 4X, dlatego nie aktualizowałem oprogramowania.
      Co do ilości pamięci, to jak zaznaczyłem to w artykule – 1 GB to zdecydowanie za mało. Dla systemu samego w sobie, wystarczy. Kodi jest na tyle rozbudowane, że to zbyt mało.
      Nie zmienia to faktu, że FBOX 4X jest fajny i z chęcią zamieniłbym mojego wysłużonego Asusa O!Play Mini na niego… ;)

  • xgreyPL

    Wszystkie fbox`y to delikatnie mówiąc bardzo dziwne urządzenia. Jedyne do czego się jako tako nadają to właśnie KODI, co innych zadań już mam wątpliwości. Jak że jest to przystawka do TV to powinna być pod zoptymalizowana do działania na TV. Dostajemy natomiast dziwną hybrydę Android TV i Android`a na tablety. Wygląda to jakby chińczyk sam nie wiedział czy chce żeby to była przystawka pod TV czy może tablet, komputer czy bóg wie co jeszcze. Jakie to rodzi problemy ? wystarczy odpalić jedną z aplikacji którą reklamuję Ferguson – NETFLIX. Po uruchomieniu aplikacja odpala się w trybie tabletu i nie sposób nią sterować dostarczonym polotem, chyba że przełączymy w tryb myszy, ale na boga nie po to jest to przystawka multimedialna pod tv żeby takie aplikacje jak netflix sterować myszą, tym bardziej że netflix ma świetny interfejs dostosowany do Android TV który jednak jest tu niedostępny. Na domiar złego mimo że to przystawka z obsługą 4K i HDR to netflix myśląc, że ma do czynienia z tabletem nie odpali materiału 4K, że o HDR nawet nie wspomnę. Jako ciekawostka na stronie Fergusona na zdjęciach jest pokazany netflix w wersji Android TV co już jest zwykłym wprowadzaniem klienta w błąd.

  • Luke

    Wydajność taka że atutu nie chce się uruchomić. 1gb to za mało do wydajnej pracy na kodi 17, lepiej było na 16 ale też nie było płynnie.

    • fbox

      a jak działanie fbox 4x po wifi? nie zrywa połączenia?

  • ooBA7MANoo

    Do czego wogule służy to urządzenie? Co się z nim robi? Mam tv Sony xd93 czy byłoby przydatne do mojego telewizora? Uwielbiam gadżety elektroniczne i kupiłbym sobie takie coś tylko nie wiem co to jest i do czego służy

  • neo123

    Kodi jest tu całkowicie zbędne. Skoro jest Android to po co komu uboższa i gorzej działające wersja podsystemu? Wystarczy pobrać ze sklepu Play jakikolwiek odtwarzacz i gra. Menedżery plików w Androidzie są o niebo szybsze od slimaka w Kodi. Instalowanie jakichkolwiek wtyczek w Kodi to kpina, już samo znalezienie nie jest proste bo nie ma nawet wyszukiwarki, instalacja też jakaś taka bezsensowna. Później rozkmina jak to w ogóle uruchomić? W większość przypadków kończy się tak, że się uruchomi i za chwilę wywali błąd. Niedawno postawiłem straszy PC przy telewizorze, zainstalowałem Kodi i myślałem, że będę miał fajne centrum multimedialne… Odtworzenie filmu na kodi zajmuje więcej czasu niż przyniesienie laptopa, podłączenie go, włączenie, znalezienie fimu i jego odpalenie.
    Nie wiem dlaczego ten syf jest tak popularny. Kodi jest po prostu słabe – od zawsze.

  • tomek

    kolejny bubel fergusona na androidzie