Lenovo Yoga Tablet 2 Pro – test i recenzja tabletu z projektorem

Maciej Rosiński, 2015-01-26 10:02
22

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro to kolejny tablet chińskiego producenta, który zdecydowanie odróżnia się swoją formą od wszystkich innych, dostępnych na rynku. Nietuzinkowy kształt korpusu, w tym przypadku łączy się z dwoma „niezwykłościami”: rozmiarem – tablet wyposażono bowiem w ekran o wielkości 13,3 cala, a także wbudowanym projektorem. Jeśli chcecie sprawdzić co kryje w sobie Lenovo Yoga Tablet 2 Pro, zajrzyjcie do niniejszego artykułu.

Przeczytaj koniecznie >> Lenovo Tab S8-50L – test i recenzja

Yoga to seria tabletów, która z racji swojej nietypowej formy wywołała swego rodzaju burzę w chwili pojawienia się na rynku. No bo jak? Tablet z natury rzeczy to płaska „dachówka”. Tu zaś mamy płaski przedmiot z walcem przyczepionym niczym nikomu nie potrzebny balast. Okazało się, ze pomysł wcale nie jest taki zły. Walec może stanowić miejsce na zmieszczenie elementów hardware, których nie da się… spłaszczyć. Bateria, głośniki. To znakomite miejsce na umieszczenie tego typu elementów. Prywatnie jako posiadacz pierwszej generacji 10,1-calowej Yogi, tym większą ciekawością przystąpiłem do oględzin i zabawy z Yoga Tablet 2 Pro. Przede wszystkim spójrzmy na specyfikację:

Lenovo_Yoga_Tablet_2_Pro_00_Specyfikacja

Ekran IPS o wielkości 13,3 cala sam w sobie determinuje wagę urządzenia, wynoszącą tu blisko kilogram. Sercem Lenovo Yoga Tablet 2 Pro jest procesor architektury Intel Bay Trail-T – Atom Z3745, o taktowaniu 1,33 GHz (1,86 GHz w trybie Turbo Boost). Do tego 2 GB pamięci operacyjnej i 32 GB przestrzeni na dane. Poza modułami Wi-Fi, Bluetooth i GPS, na pokładzie odnajdziemy również nietypowy element, jakim jest wbudowany projektor. Jemu poświęcę w artykule odrębną sekcję. Całość jest zasilana potężną baterią o pojemności 9600 mAh, która powinna pozwolić na wiele godzin pracy. Jak wiele, zobaczymy w testach.

Tablet

Lenovo_Yoga_Tablet_2_Pro_01Lenovo_Yoga_Tablet_2_Pro_02Lenovo_Yoga_Tablet_2_Pro_03

W czarnym, dużym acz płaskim kartoniku odnajdziemy instrukcję obsługi, ładowarkę sieciową z przewodem microUSB oraz słuchawki (nie zestaw słuchawkowy). To akcesorium w niczym nie przypomina słuchawek zwykle dołączanych zwykle do tanich tabletów. Sygnowane logo JBL, dokanałowe doki są nie tylko świetnie wykonane. Generowany przez nie dźwięk jest bardzo wysokiej jakości. Jeśli miałbym znaleźć odniesienie, to dorównują jakości niesionej Xiaomi Piston v2, choć w nieco inny sposób. „Pistonki” mają nieco głębszą, ciemniejszą i bardziej aksamitną scenę, z lepszym odseparowaniem poszczególnych instrumentów. Załączone do Yogi JBL grają znacznie bardziej jasno, z wyartykułowanymi sopranami, z dobrym, przyzwoicie punktowym i rytmicznym basem, ale z kolei nieco wycofaną i znacząco mniej wyczuwalną sceną. Nie zmienia to postaci rzeczy, że oferują bardzo dobrą jakość dźwięku.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 04

Jaki tablet jest, każdy widzi. W tym przypadku mamy do czynienia z tabletem przez wielkie „T”. Lenovo Yoga Tablet 2 Pro jest ogromny. 13,3-calowy ekran musiał zostać zamknięty w znacznie większej obudowie. Wiąże się to oczywiście ze zwiększoną wagą, tu – przypomnę – wynoszącą blisko kilogram.

Front, jak to zwykle ma miejsce w tabletach, to wyświetlacz. Okolona symetrycznymi ramkami o szerokości około 2 cm matryca oferuje rozdzielczość 2560 x 1440 pikseli, co przy tej przekątnej daje nam zagęszczenie na poziomie 226 ppi. Owszem, to nie wartość z Retiny, jednak wciąż taka, która pozwoli cieszyć się bardzo ostrym, wyraźnym obrazem. Nie można zarzucić nic pozostałym parametrom obrazu. Choć kolory przy zmniejszonej jasności tracą nieco na żywości, to powracają do niej przy zwiększeniu podświetlenia. Ta ostatnia wartość pozwoli ze spokojem na oglądanie zawartości wyświetlacza nawet przy dużym nasłonecznieniu. Praktycznie pełne kąty patrzenia, wysoki kontrast oraz perfekcyjny dotyk uzupełniają tylko to, co świadczy o świetności ekranu w Yodze.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 05

Front Yogi to ulokowane w górnej części czujnik oświetlenia i kamerka rozmów wideo. Ta ostatnia oferuje dość dobrej jakości obraz. Dobrze radzi sobie ze zmiennymi warunkami oświetleniowymi, nawet jeśli zmiany są dynamiczne. Jej przypadłością natomiast są opóźnienia w czasie rzeczywistym w przechwytywaniu obrazu. To półsekundowe przesunięcie nie jest uciążliwe, ale jest zauważalne.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 06

Dół to „większa” część systemu głośników zastosowanych w Lenovo Yoga Tablet 2 Pro. I muszę przyznać, że to jak dotąd najlepsze głośniki w tablecie jakie spotkałem. Choć nie są pozbawione wad – jest jedna, którą jest wrażenie delikatnego spłaszczenia – to grają świetnie. Z dużą dozą sopranu, sceny, a przede wszystkim basu. Tak, w końcu możemy mówić o dźwięku basowym w tablecie. Oczywiście, to nie jest zestaw głośników komputerowych czy kina domowego, więc to nie tego pokroju jakość dźwięku, jednak jak na tablet uważam jest super.

To co oferują głośniki odbiega nieco od tego, co daje nam złącze słuchawkowe. Załączone słuchawki JBL, na zmianę z Xiaomi Piston odsłuchiwałem na Xiaomi Redmi Note, a potem na tablecie. Tak jak dobrze słuchawki sprawowały się z Xiaomi, tak już w przypadku tabletu było znacznie gorzej. To wciąż dość dobra jakość dźwięku, jednak znacznie niższa od tej, jaką oferują głośniki.

Pomiędzy nimi natomiast słynna stopka, tak charakterystyczna dla całej serii tabletów chińskiego potentata.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 07

Tył tabletu to wykonany z tworzywa korpus. Jego powierzchnia ma strukturę, którą producenci zlewów kuchennych określają „jedwabiem” ;). To delikatna perforacja ułatwiająca trzymanie wielkiego tabletu, widoczna na kolejnych zdjęciach.

Warto przy tym wspomnieć, co wydaje się być bardzo trudne do uzyskania w przypadku tak dużej, płaskiej powierzchni. Cała konstrukcja jest bardzo sztywna, każdy z elementów jest nienagannie spasowany. Twierdzę tak zwłaszcza w odniesieniu do stopki. Jej mechanizm obrotowy, a myślę tu o spasowaniu (wyrobieniu się) w posiadanym przeze mnie modelu Yoga, po pół roku intensywnego użytkowania nie stracił nic na stabilności. To świadczy o znakomitej jakości wykonania. Nie mniej w panelu tylnym znalazłem miejsce – w okolicach logo – gdzie można wyczuć niewielką bo niewielką, ale pusta przestrzeń pod ścianką korpusu.

Tablet jest duży i ciężki. Nie ma co tego kryć. Jednak dzięki łagodnym zaokrągleniom, a zwłaszcza cylindrycznemu zakończeniu u dołu używa się go bardzo komfortowo. Nie łudźmy się jednak, że czytać e-booki będziemy mogli czytać przez wieczność. Kilogram wagi robi swoje i po pewnym czasie zacznie nam doskwierać.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 08

Na środku tylnego panelu umiejscowiono logo producenta. Poniżej, w wycięciu stopki odnajdziemy optykę wbudowanego aparatu cyfrowego, przycisk zwalniania zaczepu stopki oraz głośnik basowy należący do wbudowanego w Yogę systemu nagłośnienia JBL. Ten ostatni został umieszczony tu celowo. Dlaczego, wyjaśnię w sekcji na temat projektora.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 09

Stopka, umocowana bardzo ciasno na zawiasie, umożliwia płynną regulację kąta pochylenia tabletu względem podłoża. Służy również jako skrytka niektórych elementów.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 10Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 11

To kolejna klapka, pod którą odnajdziemy slot kart microSD i miejsce na slot kart SIM, a także bliżej niezidentyfikowane złącze – prawdopodobnie port serwisowy lub pozwalający podłączyć stację dokującą.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 12Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 13

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro stanowi tablet, w którym odnajdziemy absolutnie niezbędne minimum pod kątem posiadanych portów. Na lewej krawędzi odnajdziemy bowiem tylko przyciski sterowania głośnością, nota bene działające bez żadnych zastrzeżeń, gniazdo słuchawkowe jack 3,5 mm, port micro USB z trybem OTG, będący jednocześnie portem lądowania baterii tabletu, a także przycisk zasilania, wkomponowany w szczyt cylindra, co do którego działania również nie mam uwag. Został on dodatkowo okraszony przyciskiem podświetlającym w formie skrytego pod klawiszem pierścienia (białe światło), który pulsuje – „oddycha”.

Tablet Lenovo możecie obejrzeć w całej okazałości poniżej. Również w zestawieniu z Lenovo Yoga 1. generacji:

This slideshow requires JavaScript.

Projektor

Poza olbrzymim wyświetlaczem, projektor to drugi element, który zdecydowanie odróżnia testowaną Yogę od 99,99% tabletów dostępnych na rynku. To wbudowany projektor multimedialny.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 20

Jego obiektyw, czy raczej lampę, usytuowano na przeciwległym do przycisku zasilania końcu cylindra. Tuż obok oczka optyki umieszczono przycisk. To klawisz włączania i wyłączania funkcji projekcji. Oprócz możliwości związanych z dedykowaną aplikacją projektora, mamy możliwość włączenia go w dowolnej chwili. Wystarczy nacisnąć przycisk i przytrzymać go kilka sekund.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 21

Na spodniej części cylindra z kolei odnajdziemy suwak. To bynajmniej nie mechanizm zamykania czy otwierania osłony optyki. To suwak potencjometru odpowiedzialnego za manualną regulację ostrości wyświetlanego przez projektor obrazu. W moim odczuciu to bardzo dobre rozwiązanie. Dalece lepsze niż skazywanie się na programowe rozwiązania elektronicznej regulacji.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro 22

Optymalną pozycją do korzystania z projektora jest oczywiście otwarcie stopki do postaci takiej jak na powyższym zdjęciu. Oprócz stabilnej postawy ma to jeszcze jedną, istotną zaletę. Wspomniany wcześniej głośnik basowy zachowuje się dokładnie tak samo jak subwoofer w zestawach głośnikowych kina domowego. W nich to właśnie przetworniki, dla zwiększenia efektu „łupnięcia” są wycelowane właśnie w podłoże.

Lenovo_Yoga_Tablet_2_Pro_23_ProjektorLenovo_Yoga_Tablet_2_Pro_24_Projektor

Projektorowi poświęcono oddzielną aplikację o nazwie „Projekcja”. Jej obsługa jest banalnie prosta. Stosowną sekcję poświęcono również samym ustawieniom tego elementu wyposażenia. Oprócz możliwości automatycznego (lub nie) wyłączania ekranu w trakcie projekcji, dość istotnym jest możliwość dokonywania korekcji trapezowej. W zależności od ustawienia fizycznego naszego tabletu, wyświetlany obraz może być zniekształcony, przyjmując właśnie kształt trapezu miast prostokąta. To ustawienie ma dokonać korekcji takich zmian.

This slideshow requires JavaScript.

Jak wygląda projekcja na wbudowanym w tablet Lenovo projektorze, możecie zobaczyć na powyższych fotografiach. Projektor, jak zapewnia producent, umożliwia oglądanie obrazu wyświetlanego o wielkości 50″. To bardzo dużo. Jak to wygląda w rzeczywistości? Zdjęcia nie oddadzą tego, więc kilka słów komentarza. Projektor zapewnia jasność obrazu wyświetlanego na poziomie 30 – 40 lumenów, co w porównaniu do większości projektorów zewnętrznych, nawet tych typu „piko”, stanowi wartość zauważalnie niższą. Natomiast rozdzielczość natywna wbudowanego projektora to 854 x 480 pikseli.

Cyferki cyferkami, rzeczywistość rzeczywistością. Prawda jest taka, że projektor sprawdza się świetnie. Jego jasność jest wystarczająca żeby bez dyskomfortu oglądać film w ciągu dnia, kiedy w pomieszczeniu są zasłonięte rolety. Można nieco zarzutów postawić ostrości. Obraz nie jest do końca wyraźny. Poza tym ma tendencje do dość wyraźnego smużenia, zwłaszcza przy bardzo dynamicznie wyświetlających się elementach. Nie zapominajmy jednak, że to projektor, a nie telewizor LCD czy LED.  Jeśli tak, to projektor w Lenovo Yoga Tablet 2 Pro jest w pełni funkcjonalny i należą się za niego pochwały.

System, aplikacje, multimedia, wydajność

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro pracuje pod kontrolą Androida w wersji 4.4.2. Tu mamy do czynienia ze zmodyfikowaną wersją systemu. Nakładka Lenovo Launcher HD, która przez wielu jest uznawana za nie do końca udaną imitację iOS, wyklucza charakterystyczne dla OS Google menu. Podobnie do Huawei ikony aplikacji są rozmieszczone na pulpitach.

This slideshow requires JavaScript.

W stosunku do posiadanego przeze mnie Lenovo Yoga 1. generacji widocznie uległa zmianie oprawa graficzna interfejsu użytkownika. Poza czysto kosmetycznymi zmianami, choćby pojawieniem się efektów półprzezroczystości pasków powiadomień, pojawił się system rozmieszczania ikon aplikacji (instalator pyta nas gdzie ma umieścić skrót po zainstalowaniu programu), menu podręczne dostępne z ekranów aplikacji, a dające dostęp do ustawień urządzenia i systemu. Nie uległ natomiast zmianie interfejs menu ustawień, wciąż tak bardzo zbliżony do tego, jaki znamy z iOS. Co trzeba oddać nakładce, to że działa ona bez zarzutu. Bardzo rzadko można tu doświadczyć chwilowych, trwających ułamek sekundy freezów, np. przy przesuwaniu pulpitów. Nie wpływają one jednak w nawet niewielki sposób na komfort obsługi tabletu. Aplikacje uruchamiają się i działają bez zbędnego opóźnienia.

This slideshow requires JavaScript.

W kwestii programowej, na pokładzie odnajdziemy kilka aplikacji dodanych. Wśród nich są menedżer plików, panel zabezpieczeń (antywirus z firewallem), dyktafon czy szkicownik, będący odpowiednikiem tego, z czym można spotkać się chociażby w UI w urządzeniach LG, a co pozwala na wykonywanie rysunków – notatek na ekranie tabletu, ich edycję i zapisywanie w formie plików obrazów. To również firmowe aplikacje Lenovo – SHAREit, dzięki której można szybko i bezpłatnie przesyłać pliki bez użycia Wi-Fi, CLONit i SYNCit, które generalnie służą odpowiednio do klonowania i wykonywania kopii zapasowych danych i przywraca utracone kontakty czy SMS-y.

Wbudowany aparat posiada matrycę BSI 2 o rozdzielczości 8 Mpix. Jak sprawuje się w trakcie wykonywania zdjęć? Oto próbki:

Aparat wykonuje dobre zdjęcia pod warunkiem, że ma dobre oświetlenie. Bez względu na to, czy jest ono naturalne czy sztuczne, zdjęcia są przyzwoite. Sytuacja zmienia się, gdy światła zaczyna zaczyna brakować. Kadr zaczyna znamionować duża ilość ziarna i widoczne problemy z doświetlaniem obiektów.

In plus można odnotować zachowanie tabletu w starciu z plikami wideo. Tablet radził sobie z każdym materiałem, również w jakości 4K.

Do obsługi wideo, zwłaszcza tego o dużej rozdzielczości, potrzebna jest duża moc obliczeniowa procesora. A tę wprost można zmierzyć wykorzystując do tego celu aplikacje syntetyczne. Oto rezultaty osiągnięte przez chip;

To zdecydowanie ścisła czołówka tabletów pod względem wydajności. W każdym aspekcie – graficznym, prędkości przeglądarki internetowej czy prędkości wbudowanej pamięci pod kątem zapisu/odczuty danych.

Nie można kompletnie nic zarzucić modułom łączności bezprzewodowej. Zwłaszcza Wi-Fi, który jest najbardziej intensywnie wykorzystywanym elementem całego urządzenia, wszak pracuje 24h/7. Nie ma problemów z zrywaniem połączenia czy utratami zasięgu, choć istotnie, antena mogłaby być nieco silniejsza.

Plus należy się za baterię. Jej żywotność przedstawiała się w trakcie testów następująco:

  • Projekcja – filmy YT 4k – 3 h;
  • Przeglądanie Internetu – minimalna jasność – 8 h;
  • Oglądanie – filmy YT – pełna jasność – 4,5 h;
  • Oglądanie – filmy YT – minimalna jasność – 6 h;
  • Mieszane użytkowanie – 3d 4h (w nocy tablet był uśpiony, w ciągu dnia przeglądanie Internetu, od czasu do czasu jakaś gra czy film YT).

Zważywszy olbrzymią połać ekranu do zasilenia, wyniki uważam za co najmniej bardzo dobre.

Podsumowanie

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro to nie tylko tablet, który stanowi kontynuację było nie było nowatorskiego pod względem designu tabletu. To jego rozwinięcie i to w moim odczuciu w dobrym kierunku. Poza olbrzymim ekranem, który poza świetnymi parametrami, dzięki ergonomicznej konstrukcji korpusu nie jest niewygodny w obsłudze, na oklaski zasługują rewelacyjne głośniki w systemie 2.1, a także całkowicie funkcjonalny projektor, który sprawia, że tablet jako taki powinien być teraz postrzegany jako zupełnie coś nowego.

Dla mnie osobiście, niewielkimi wadami, które subiektywnie uważam mogłyby być nie brane pod uwagę, ale wymagają odnotowania, są nie najlepsza webkamerka, waga urządzenia, która da się we znaki po dłuższym czasie trzymania tabletu w dłoniach, czy wspomniana przy okazji omawiania konstrukcji, pusta przestrzeń pod panelem tylnym.

Nie bez znaczenia jest cena. Lenovo Yoga Tablet 2 Pro kosztuje niespełna 2200 złotych. To sporo, jednak z drugiej strony, na porównywalne wydajnościowo i jakościowo tablety konkurencji  trzeba wydać podobne lub wyższe kwoty pieniędzy. Tyle tylko, że one nie mają tak świetnych głośników czy – co najważniejsze – funkcjonalnego projektora multimedialnego na pokładzie.

Lenovo Yoga Tablet 2 Pro

Nasza ocena: 5,5/6

Tablety_Rekomendacja

Tablety_Wydajnosc

+ świetny ekran, o nienagannych parametrach;
+ bardzo wysoka (z drobnymi niedociągnięciami) jakość wykonania tabletu;
+ wysoka wydajność procesora zasilającego Yogę Tablet 2 Pro;
+ wydajna bateria;
+ bardzo dobrej jakości (wykonanie i emitowany dźwięk) słuchawki w zestawie;
+ wbudowany, w pełni funkcjonalny projektor;
+ świetnej jakości głośniki 2.1;

– kamerka rozmów wideo mogłaby być lepsza;
– niewielka, ale pusta przestrzeń pod panelem tylnym;
– mimo ogólnego komfortu użytkowania – waga.

Tablet do testów dostarczył:

Lenovo_logo

Jeśli miałbyś/miałabyś wybrać najlepszego producenta tabletów z poniższej listy, to byłby to...?

Loading ... Loading ...

The following two tabs change content below.

Maciej Rosiński

Redaktor
Jestem miłośnikiem gadżetów i nowoczesnych technologii, fanem Xiaomi i Huawei. Lubię język polski i choć nie jestem absolwentem dziennikarstwa, staram się piętnować wszelkie przejawy niepoprawności językowej. Od kilkunastu lat udzielam się w dziennikarstwie, od kilku, jako "naczelny recenzent" ;) portalu Tablety.pl.
  • Mariusz

    Niezła maszyna. Szkoda, że nie kosztuje około 1,5 k

  • Mariusz

    Niezła maszyna. Szkoda, że nie kosztuje około 1,5 k

  • Robertos

    Jestem ciekawy czemu nikt nie robi testu lenovo yoga 2 10 windows

  • Robertos

    Jestem ciekawy czemu nikt nie robi testu lenovo yoga 2 10 windows

  • Fajna zabaweczka ale lepiej kupić wersje Yoga 2 z MSwin8.1 niż androsyfem

  • Diabeł

    I to jest kawał konkretnego sprzętu,jak to się mówi.Praktycznie prawie bez wad.Na pewno robi duuuuuże wrażenie.13.3″ na pewno przydaje się do oglądania filmów,tym bardziej z takimi głośnikami.Oczywiście również do przeglądania internetu.Myślę,że inni producenci niedługo zaczną również produkować tablety zdecydowanie większe niż 10″.Skoro laptopy mają po 17″,to dlaczego tablety miałybybyć tylko do 10″.Super test Macieju.Naprawdę tablet robi wrażenie.

    • Maciej Rosiński

      To prawda. To kawał świetnego sprzętu. Myślałem, że już zaproponujesz żeby w tabletach zastosować 17-calowe ekrany… ;)

    • Maciej Rosiński

      To prawda. To kawał świetnego sprzętu. Myślałem, że już zaproponujesz żeby w tabletach zastosować 17-calowe ekrany… ;)

    • Maciej Rosiński

      To prawda. To kawał świetnego sprzętu. Myślałem, że już zaproponujesz żeby w tabletach zastosować 17-calowe ekrany… ;)

      • Diabeł

        Moim zdaniem 17″ dla tabletów to przynajmniej na obecną chwilę jednak za dużo.Tablety w ogóle jako takie mają być mobilniejsze od laptopów.W takim wypadku nawet 12-13″ to trochę za dużo,ale do korzystania w warunkach domowych już jak najbardziej.Ten procesor Macieju naprawdę jest tak bardzo wydajny?To ten sam co jest w 10″ yoga 2?Lenovo w ostatnim czasie bardzo się stara,smartfony również mają bardzo dobre.Już mam dosyć czasu,gdy w sklepach najlepsze były tylko samsungi,htc czy lg.Inne firmy mało tego,że robią sprzęty o porównywalnej charakterystyce,to już bywa,że są lepsze i oferują dodatkowe,,bajery”.Aby tak dalej.A dla lenovo wróżę tłuste lata.

      • Diabeł

        Moim zdaniem 17″ dla tabletów to przynajmniej na obecną chwilę jednak za dużo.Tablety w ogóle jako takie mają być mobilniejsze od laptopów.W takim wypadku nawet 12-13″ to trochę za dużo,ale do korzystania w warunkach domowych już jak najbardziej.Ten procesor Macieju naprawdę jest tak bardzo wydajny?To ten sam co jest w 10″ yoga 2?Lenovo w ostatnim czasie bardzo się stara,smartfony również mają bardzo dobre.Już mam dosyć czasu,gdy w sklepach najlepsze były tylko samsungi,htc czy lg.Inne firmy mało tego,że robią sprzęty o porównywalnej charakterystyce,to już bywa,że są lepsze i oferują dodatkowe,,bajery”.Aby tak dalej.A dla lenovo wróżę tłuste lata.

        • Maciej Rosiński

          Procesor jest mocny. Może nie tak mocny jak choćby w ToghPadach (fakt, tam były mobilne wersje i5 czy i7), ale wciąż wydajny. To ten sam chip co w Yoga 2 10″. Co zaś do marki Lenovo. Sam, używając phabletu Xiaomi uważam, ze te urządzenia, postrzegane dotychczas jako „chińszczyzna”, niejednokrotnie biją na głowę urządzenia tak zwanych „markowych” producentòw pod względem jakości wykonania, parametròw, wydajności i ceny. To w sumie i dobrze, bo wymusza konkurencję na rynku, a co za tym idzie, tańszy, a lepszy sprzęt dla nas :)

          • Mam tablet Lenovo Miix2’8 i Miix2’10 specyfikacja 64GB z 2GB’Ram i W8.1 , nie rozśmieszaj mnie że Xiaomi lub inne badziewie z androsyfem z Chin na Allibaba dorównuje tym Lenovo czy Dell markowym gdzie jest specyfikacja konkretna a nie wsadzone podróbki podzespołów lub odpady jakie nie nadawały się do montażu w markowym sprzęcie

            Przecież ten Xiaomi to szmelc i zabawka dla 13 latka gimnazjalisty lub studenta blogera a nie tablet nadający się do czegoś więcej niż zabawa z Pou i przeglądanie netu
            W zasadzie ten Xiaomi to jest tyle warty tech. co mój nowy za 449 zł. GoClever Insignia 8 z 3G na MediaTek i KK4.4 vs. Lenovo Miix2 z W8.1 nawet nie ma czego porównywać tego zamulającego badziewia
            Hahaha

          • Maciej Rosiński

            Miałem w rękach wiele marek i wiele modeli. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Xiaomi jest na porównywalnym, a często na wyższym poziomie pod względem wykonania samego urządzenia. Wydajnościowo należy porównywać te same chipy, więc to nieco inna kwestia.

          • Ja też miałem okazję , więc raczej nie widzę różnicy z tymi budżetowcami od GoClever , Prestigo lub Onda

            Xiaomi to taki sam szmelc a różnica polega na tym że promują to w sprytny sposób a blogerom mało do szczęścia potrzeba jak nie mają kasy to każdy Meizu Oppo , Zopo i Xiaomi okrzykną ideałem

            Tylko dlaczego nikt tego cuda nie chce sprzedawać w UE i US jak taki to ideał

            Leję ze śmiechu jak czytam bzdury i sensacje jak to Xiaomi w 3 min. sprzedał 100 tys. smartfonów lub tabletów , przecież to nie jest nawet realne w 3 min. a po drugie kto wyprodukował taką ilość w tak krótkim czasie i kto sprzedał procesory , ekrany bo żadna firma która dostarcza markowe podzespoły nie potwierdza sprzedaży dla Xiaomi
            W US i UE wszyscy Azjaci wolą kupować Samsung , iPhone lub inne markowe towary a nie Xiaomi to wniosek jest jasny że te sensacje to kupa bzdur i utopia blogerów i zero prawdy
            Buhahaha

            Tak obiektywnie ci co kupili w UE i US gdzieś Meizu Xiaomi lub ten bubel 1+1 utopia raczej narzekają a polaczki licealiści tylko się jarają i bzdury piszą w necie a w tym czasie siedzą na forum i szukają pomocy a do tego androsyf mają stary nie aktualny z nakładkami i tak się bzdury pisze dalej

        • W zasadzie w moim LenovoMiix2’10 mam Intel Z3745 z 2GBRam i 64GB to w zasadzie spokojnie hula z W8.1 i programami z jakich ja korzystam aczkolwiek już Asus VivoBook e202x z i3 i 4GB’Ram to zupełnie inna bajka niż ten Atom w Lenovo Miix2 i Yoga 2

          • Maciej Rosiński

            To fakt, ale jak już napisałem, procesory serii Core „i” to zupełnie inna bajka jeśli chodzi o wydajność i ciężko tak naprawdę nawet takiego i3 (choćby nawet mobilnej jego wersji) poròwnać do Atoma.

          • Zgadzam się :)

          • Mariusz G.

            w zasadzie to jesteś i….ą do kwadratu ;)

      • Ja bym chętnie kupił taki zestaw hybrydowy 17 cali z W8.1 już nawet dziś za 2500 zł. ale z i3/i5 / 4GB’Ram a wtedy bym odstawił laptop Toshiba Satellite z ekranem 17 cali z jakiego teraz piszę komentarz

        Asus VivoBook e202x i LenovoMiix2’10 są dla mnie mało komfortowe do mojej pracy

    • Mam głośniki JBL w Lenovo Miix2’10 świetna sprawa bo naprawdę to świetnie gra od innych tabletów a do tego sub w klawiaturze daje kopa :)