ART AOS-01B – test i recenzja opaski Smart Fitness

Maciej Rosiński, 2016-09-04 15:11
0

ART AOS-01B to opaska dla aktywnych. Akcesoria tego typu są coraz popularniejsze. Jakim produktem okaże się testowany gadżet? Sprawdźcie sami.

ART AOS-01B Smart Fitness, bo tak brzmi pełna nazwa produktu, to opaska typu fit. Duch sportowy w społeczeństwie rośnie, zatem w sprzedaży pojawia się coraz więcej akcesoriów tego typu. W większości pozwalają one na proste czynności – pomiar tętna, liczby wykonanych kroków. Te bardziej zaawansowane, choćby testowana w naszym labie Samsung Gear Fit 2, to już prawdziwy kombajn multimedialno – użytkowy. A jak wypada ART AOS-01B? Zwłaszcza w odniesieniu do wspomnianej Gear Fit 2? Oto specyfikacja urządzenia:

ART_AOS-01B_SMART_Fitness_00_specyfikacja

To co znajdziemy na pokładzie, to procesor ARM Nordic, który posiada zintegrowany moduł Bluetooth LE oraz obsługę pulsometru i akcelerometru. To właśnie te dwa czujniki odnajdziemy w specyfikacji ART AOS-01B. Za wyświetlanie informacji odpowiedzialny jest niewielki ekran OLED o rozdzielczości 72 x 36 pikseli. Zasila całość natomiast ogniwo litowo – polimerowe o pojemności 110 mAh, czyli blisko o połowę mniejszej, niż miał to miejsce w Gear Fit 2. Ciekawe, jak przełoży się to na rzeczywistą żywotność urządzenia.

Oczywiście możliwości opaski ART wydają się mizerne w porównaniu do tego, co potrafi opaska Samsunga. Warto jednak pamiętać, że pierwsze kosztuje około 179 złotych. Akcesorium Samsunga z kolei, kupicie za kwotę czterokrotnie wyższą, bo oscylującą wokół sumy 800 złotych. Warto wziąć to pod uwagę.

ART AOS-01B – opakowanie, budowa, ogólne wrażenia

Opaskę otrzymujemy w niewielkim kartoniku z “okienkiem”, przez które spoziera na nas bohaterka testu.

ART AOS-01BART AOS-01B

W zestawie z opaską niewiele. W pełni polska instrukcja obsługi, oraz nietypowa ładowarka. Można ją oczywiście połączyć z dowolną ładowarką, np. tą, którą ładujemy telefon. Nietypowy jest sposób ładowania. Klips posiada wewnątrz trzy piny na jednym z ramion. Zakładamy go na opaskę w taki sposób, aby piny trafiły w odpowiednie miejsce na korpusie opaski. Zmyślne, a jednocześnie w pełni funkcjonalne.

ART AOS-01BART AOS-01BART AOS-01B

Wyglądem opaska przypomina Gear Fit 2, a jednocześnie większość opasek typu fit, dostępnych na rynku. Tak naprawdę nie można odmówić urządzeniu nutki elegancji. Połączenie chropowatej gumy paska oraz pokrytego szkłem ekranu, zamkniętego w aluminiowych ramkach obudowy wygląda apetycznie i może się podobać. Tak właśnie skonstruowano ART AOS-01B. Ekran, sprawiający wrażenie menisku, wystaje ponad obrys ramek obudowy. Jedynym elementem wybiegającym poza jednolitość kompozycji jest przycisk funkcyjny, umiejscowiony na prawej stronie korpusu urządzenia.

ART AOS-01B

Ekran zamontowany w opasce to monochromatyczna jednostka OLED o rozdzielczości 72 x 36 pikseli. Wyświetla ona jedynie podstawowe informacje w pętli, w określonej kolejności: czas astronomiczny -> puls -> liczba kroków -> liczba spalonych kcal -> dystans -> czas biegu/stoper -> czas astronomiczny. Ekranik nie jest wielki, jednak kontrast – białe znaki na czarnym tle – sprawia, że informacje są czytelne. No tak. Tu dochodzimy do meritum sprawy. Wyświetlacz jest w pełni czytelny, o ile znajdujemy się w pomieszczeniu. Wystarczy jednak wyjść na świeże powietrze, aby odczytanie zawartości ekranu stało się praktycznie niemożliwe. Nie mówię już nawet o próbach odczytu przy dużym nasłonecznieniu, bo wówczas nie pomoże nawet przysłanianie wyświetlacza ręką. Szkoda…

Oczywiście poprawie czytelności nie służy wysoki połysk powierzchni ekranu ART AOS-01B. Warto tutaj dodać, że choć producent nie wspomina o zastosowaniu jakiegokolwiek szkła ochronnego, to powierzchnia jest stosunkowo odporna na urazy: przez cały czas testów nie pojawił się tu żaden ślad użytkowania.

ART AOS-01B

Podobnie jak w akcesorium Samsunga, tak i tutaj, wymienialny pasek wykonano z tworzywa, będącego w strukturze czymś, co jest połączeniem gumy i silikonu. Przyjemne, o delikatnie porowatej powierzchni. Pasek ma długość około 24,5 centymetra (wraz z zapięciem), co w zupełności wystarczy nawet dla osób z grubymi nadgarstkami. Końcówka paska posiada spinkę, która umożliwia zablokowanie jej na pasku, dzięki czemu nie jest ona luźna i nie przeszkadza podczas ruchów ręki. Uprzedzając ewentualne pytania – pasek i jego mocowanie nie ustępuje w niczym temu, z jakim miałem do czynienia w przypadku Gear Fit 2.

ART AOS-01B

Jak już wspomniałem, pasek ART AOS-01B został wkomponowany w aluminiową (przynajmniej takie wrażenie sprawia) obudowę. Jej struktura jest lekko porowata, zaś wykończenie nie daje absolutnie żadnych powodów do narzekania.

Na prawej stronie ulokowano jedyny w urządzeniu przycisk. Jego kolejne naciśnięcia uruchamiają wspomnianej sekwencji przechodzenia do kolejnych funkcji. Naciśnięcie i przytrzymanie przycisku powoduje rozpoczęcie procedury wyszukiwania odbiornika i parowania. Co ciekawe, urządzenia nie można… wyłączyć. Tak. Przycisk umożliwia poruszanie się pomiędzy funkcjonalnościami, parowanie z telefonem, ale nie wyłączanie opaski.

Klawisz wystaje poza obrys korpusu jedynie w minimalnym stopniu. To plus. Jego zaletą jest również stosunkowo duża siła wymagana do naciśnięcia, bo nie generuje dzięki temu przypadkowych wciśnięć.

ART AOS-01BART AOS-01B

Spód korpusu ART AOS-01B, to lita powierzchnia. W niej odnajdziemy wkręty mocujące pasek, co dowodzi tego, że ten element wyposażenia jest wymienny.

W pobliżu jednej z części paska znajduje się trójpinowe złącze. To właśnie ono służy do ładowania baterii opaski. Przy pomocy – rzecz jasna – wspomnianego na wstępie artykułu klipsa z przewodem USB.

Pośrodku natomiast odnajdziemy serce opaski, którym jest układ czujników zbierający dane z naszego nadgarstka.

ART AOS-01BART AOS-01B

ART AOS-01B jest ładną opaską. Wygodnie się ją nosi. Jest lekka, a jedynym (niewielkim mankamentem) jest wyprofilowanie korpusu i uchwytów paska, które sprawia, że problemy z przyleganiem do skóry będą miały osoby o bardzo szerokiej budowie nadgarstków.

ART AOS-01B – aplikacja, wrażenia z użytkowania

Opaska posiada zaimplementowane sensory pomiary kroków i pulsu. Potrafi je wyświetlać na wbudowanym ekranie, jednak do pełni funkcjonalności potrzebuje aplikacji. Dedykowaną do obsługi ART AOS-01B jest program Mistep, dostępny bezpłatnie w Sklepie Play.

ART_AOS-01B_SMART_Fitness_13ART_AOS-01B_SMART_Fitness_14ART_AOS-01B_SMART_Fitness_15

Po zainstalowaniu aplikacji, musimy się zarejestrować, po czym wprowadzić dane dotyczące budowy naszego ciała. Pozwoli to określić nasz współczynnik BMI, co skutkuje niejako gotowym programem treningowym.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Aplikacja, i to jako pierwsze rzuca się w oczy, jest koszmarnie wręcz spolszczona. W niektórych aspektach trzeba się domyślać, co autor interfejsu miał na myśli.

Program posiada wysuwany aplet, zawierający zakładki, kierujące nas do ustawień poszczególnych funkcjonalności. Sama “szufladka wskazuje nam podstawowe informacje – status połączenia, zalogowania użytkownika oraz poziom naładowania baterii opaski.

Kolejne zakładki, jak widać na powyższych zrzutach, przenoszą nas do odpowiednich ustawień:

  • zarządzania urządzeniami – możliwość zlokalizowania opaski, gdy np. zapomnieliśmy gdzie ją odłożyliśmy, przywracanie ustawień fabrycznych i usuwanie danych opaski, aż w końcu wyszukiwanie urządzenia (opaski) do sparowania.

Niestety lokalizowanie opaski działa na zasadzie loterii. Wibracja w opasce, w chwili wyboru trybu lokalizowania, czasem działa prawidłowo, czasem nie działa w ogóle, czasem włącza się samoczynnie.

  • znajomi – możliwość współdzielenia osiągnięciami treningowymi ze znajomymi w sieciach społecznościowych;
  • bezprzewodowa kamera – możliwość sterowania aparatem smartfona z poziomu opaski;

W zestawieniu z AOS-01B nie działa. Jak zapewnia mnie przedstawiciel firmy, funkcjonalność będzie działać z kolejnym modelem opaski fit, która niebawem trafi do sprzedaży;

  • ustawienia – cały panel ustawień opaski: alarmy, powiadomienia (połączenia, SMS, aplikacje), godziny ciszy, zakres pomiarów tętna, alarm utraty.

Powiadomienia działają generalnie bez zarzutu na Androidzie. Połączenie i inne powiadomienia są sygnalizowane wibracją opaski. Na ekranie wyświetlane są podstawowe informacje o zdarzeniu – nazwa kontaktu, nazwa aplikacji notyfikującej, treść, etc., przy czym informacja jest prezentowana tylko jeden raz.

Pomiar tętna lub kroków odbywa się w sposób ciągły lub na żądanie. W obydwu przypadkach, sensory AOS-01B są bardzo dokładne, zwłaszcza jak na cenę urządzenia. Kroki porównywałem z fizycznie wykonanymi ruchami – licząc je i porównując z wskazaniami opaski. Przykładowo, na 655 kroków rzeczywiście wykonanych, opaska wskazała 658. Wskazania pulsu porównywałem z pomiarami przeprowadzanymi dobrej jakości ciśnieniomierzem TechMed. Odchyłka w stosunku do urządzenia medycznego wynosiła +/- 1, 2 uderzenia.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Aplikacja pozwala na prowadzenie dziennika treningów. Z podziałem na dni, z graficznymi wykresami pulsu i przebywanych dystansów, z procentowym wskazaniem założonego planu treningowego.

Co do jej działania, kilka uwag w pigułce:

  • choć sporadycznie, to jednak zdarzają się niekontrolowane przerwy w monitorowaniu wskazań opaski przez aplikację. Wystarczy wówczas zrestartować aplikację,
  • aplikacja mierzy rzeczywiście wykonane kroki – nie dokonuje pomiaru gdy poruszamy się autobusem lub samochodem,
  • panel osiągnięć posiada dwie odsłony – z wykresem graficznym pomiarów tętna lub z wykresem spalonych kcal,
  • bez konieczności wchodzenia w ustawienia, możemy podzielić się ze znajomymi swoimi osiągnięciami.

Przedstawiciel firmy poprosił mnie o zweryfikowanie wydajności baterii i tu miła niespodzianka. Przy ciągłym noszeniu, ogniwo opaski wytrzymało blisko cztery dni. Po zakończeniu testów, opaska przez kolejne 4 dni “dogorywała” w szafce. Można zatem przyjąć że 5 dni ciągłego wykorzystania jest wynikiem do osiągnięcia dla AOS-01B. Plus za baterię.

ART AOS-01B – podsumowanie

ART AOS-01B to opaska niedroga. To również opaska wykonana z bardzo dobrych materiałów i nie dająca powodów do narzekania w kwestii spasowania i jakości wykonania ogólnie. To w końcu opaska z bardzo dokładnymi czujnikami i wydajną baterią. ART AOS-01B mógłby być niesamowitym hitem, gdyby…

No właśnie. ART AOS-01B byłaby hitem, gdyby nie to, że wyposażono ją w kompletnie bezużyteczny ekran, gdyby większą wagę przyłożono do spolszczenia aplikacji sterującej i poprawiono (ogólnie) jakość działania tej ostatniej.

Jedno jest pewne: jeśli nie uwzględniać ekranu i aplikacji, przypada mi ona zdecydowanie bardziej do gustu niż Samsung Gear Fit 2. Jeśli nie przeszkadzają Wam wymienione wcześniej niedociągnięcia opaska jest co najmniej godna uwagi i na pewno stanowi ciekawą alternatywę dla Xiaomi Mi Band 2, który w Polsce kosztuje tyle samo.

Nasza ocena: 4/6

+ bardzo wysoka jakość materiałów i wykonania,
+ funkcjonalna (mimo wszystko) aplikacja,
+ działa z Androidem i iOS
+ wysoka dokładność pedometru i pulsometru,
+ wydajna bateria,
+ niewygórowana cena,

ekran kompletnie nieczytelny na zewnątrz,
– spolszczenie aplikacji na zasadzie “Kali jeść, Mea nie Polska”,
– zdarzające się przerwy w odczycie danych przez aplikację.


Sprzęt do testów dostarczył:

ART logo

The following two tabs change content below.

Maciej Rosiński

Redaktor/Recenzent
Jestem miłośnikiem gadżetów i nowoczesnych technologii, fanem Xiaomi i MIUI. Lubię język polski i choć nie jestem absolwentem dziennikarstwa, staram się poprawnie wysławiać i pisać po polsku, a piętnować wszelkie przejawy niepoprawności językowej. Od kilkunastu lat udzielam się w dziennikarstwie, od kilku, jako "naczelny recenzent" ;) portalu Tablety.pl.